
Hej jestem już "porządnie" z powrotem, nowy post nowe ciuchy (chociaż niektóre :)) . Potrzebowałam przerwy, dystansu, parę niemiłych spraw się wydarzyło, blablabla, czytałyście to na niejednym blogu :).
Kurtkę kupiłam jakiś tydzień temu w nowym lumpeksie w pobliżu. Spodobała mi się od pierwszego wejrzenia ze względu na to, że (eko)skórzana mała kurtka się zawsze przyda, nie ma zupełnie zwyczajnego fasonu, ten zamek och i ach, detale, asymetria...
No i ścięłam włosy. Niedo końca tak miało być ale nie jest źle. W krótkich czuję się dużo, dużo lepiej. Gdy już trochę odrosną mam zamiar skrócić je jeszcze bardziej.
Kurtka:SH
Koszula:Maksymalnie nieprofesionalna przeróbka
Spodnie:jakiś outlet czy coś w podobie
Buty:Deichmann
I jeszcze jedna wersja zdjęcia, zapomniałabym