



Uszyłam tę sukienkę sama. Uszyłam ja z zasłony. Zajęło mi to kilka miesięcy. Gdy zaczynałam byłam nią podekscytowania i do mnie pasowała. Teraz "mam ambiwalencję". Znalazła się na trashion.pl Znalazła się też na głównej stronie burdastyle i zrobiło mi się głupio, że nie ma jej na blogu. Jak to podsumował mój brat "łał, to tak jakby twój demot wszedł na główną!"

Zapomniałam wspomnieć, użyłam wykroju 113 z Burdy 8/2009.
Nie mam możliwości zeskanowania go niestety.
Anio, wielkie gratulacje! Sukienka wyszła świetnie. No i nawiązanie do Scarlett bardzo trafne. W ogóle fajne rzeczy na tej stronie Trashion - od razu zaczęłam myśleć, czy samej nie spróbować czegoś stworzyć :)
OdpowiedzUsuńo Boziuuu, masz talent nieziemski *.*
OdpowiedzUsuńWow. Nawet wielkie WOW. Genialny krój! Niezwykle pasujecie do siebie!
OdpowiedzUsuńjest piękna, idealna! no i gratuluję naturalnie też :)
OdpowiedzUsuńjestem absolutnie oczarowana!
OdpowiedzUsuńzazdroszczę talentu wielkiego i czemu moje włosy nie chcą się tak układać ;)
No no, pięknie wyszło, krój, materiał... Bardzo dobrze do Ciebie pasuje i powinnaś ją nosić jak najczęściej :)
OdpowiedzUsuńświetna kiecka
OdpowiedzUsuńO Jezus, sprzedaj! Proszęęęę!
OdpowiedzUsuńOla
Dzieki za linka do trashion. Lubie takie strony.
OdpowiedzUsuńJaka cudowna! Uwielbiam zarowno takie kroje jak i wzory. Gratulacje!!!
OdpowiedzUsuńJest cudowna! Naprawdę cudowna :)
OdpowiedzUsuńMasz może do niej wykrój?
Ryfka: Dzięki, dzięki. I to dobrze jeśli inspiruje.
OdpowiedzUsuńBaśka: Bez przesadyyy ;]
Panna K, Agatiszka: Nie jestem pewna o do tego pasowania ale dzięki.
Pni Mruk, Mała Gosia: Dzięki.
T: Dzięki i moje tez nie zawsze tak się układają. Często tak się nie układają tak właściwie. Ale jedwab im bardzo pomaga na wszystko.
Anonim 1: Napisz mi maila.
Anonim 2: Ja też, nie ma sprawy.
Pani M: Oczywiście mam, zapomniałam napisać w notce. To wykrój 113 z Burdy 8/2009.
O kurde, muszę ten wykrój spenetrować, bo super wygląda. Dzięki za link do tej strony burdastyle - fajnie, że burda się wreszcie profiluje i robią się z niej ludzie. Ogólnie, masę inspiracji już tam odkryłam Super, że ludzie w jakimś miejscu mogą dzielić się prawdziwymi, a nie sklepowymi, inspiracjami.
OdpowiedzUsuńświetny krój i wzór tej sukienki :)
OdpowiedzUsuńa ja dzisiaj musiałam oddać maszynę do szycia, więc w najbliższym czasie nie uda mi się nic zrobić...
zastanawiam się już na poważnie nad zakupem swojej własnej ;>
www.kot-wariat.blogspot.com
Rany Julek, wyszla bombowa kiecka.
OdpowiedzUsuńjakies 100 lat temu tez cos tam szylam, chyba bedzie trzeba wykopac ze strychu maszyne, bo mi smaka narobilas:)
xoxo
piękna sukienka!
OdpowiedzUsuńSukienka fajna, ale mi się kojarzy kanapa lub fotel i zaslony w ten wzór... :)
OdpowiedzUsuńwow, świetna!
OdpowiedzUsuńTwój brat miał rację, grzech byłoby jej nam nie pokazać :>
mam nadzieję że gdzieś w sieci odkopię ten wykrój, bo chętnie uszyłabym sobie taką (http://tiny.pl/hm1gz) wersję ;)
OdpowiedzUsuńAnio, jestes wielka! Uszyj nastepne, a zobaczysz, ze rozejda sie jak swieze buleczki:) Naprawde masz ogromny talent.
OdpowiedzUsuńPrzepiekna sukienka i swietnie w niej wygladasz.
śliczne kwiatki!
OdpowiedzUsuńmioka1@op.pl :)
OdpowiedzUsuńSukienka przepiękna jest! I gratulacje dla Ciebie!
OdpowiedzUsuńjest piękna :) mam nadzieję, że zrobiła wrażenie na jakimś rhettcie ;)
OdpowiedzUsuń@Cudak: nie przyzwyczaję się chyba do innego nicku :).
OdpowiedzUsuńRetta wielbię jako postać ale nie wytrzymałabym z nim w realnym życiu.
spoko, wiemy przecież, o kogo chodzi ;) myślę, że Rhett to taka postać wymyślona z głębokiej znajomości kobiecej psychiki :)
OdpowiedzUsuńprzeboska urocza sukienka... gratuluję związanych nią sukceów
OdpowiedzUsuń