Z jakiś nieracjonalnych zupełnie przyczyn uwielbiam farbowanie ciuchów. Trwa to długo, kuchnia jest zapaprana, efekt końcowy niewiadomy... Koszula z której powstała ta bluzka była na przykład kiedyś jasnoróżowa. A celem szycia było tym razem dowiedzenie się jak robi się takie "coś" z przodu. Tak poza tym tył jest dłuższy co bardzo lubię i są też kontrastujące wykończenia. Tym razem nie jestem pewna czy trochę z nimi nie przesadziłam, hmmm co jak co, ale ryby?
@Paaula: Ryby są na podszewce. Wewnątrz. Nie widać ich gdy noszę tę bluzkę. Czy naprawdę piszę tak niejasno i robię tak zamazane zdjęcia, że jest to nieczytelne?
Bardzo fajny ten materiał w ryby, nawet gdyby był widoczny podczas chodzenia to nie zmniejszy uroku bluzki, wręcz przeciwnie. To wiązanie widziałam gdzieś wykorzystane w burdzie przy którejś z sukienek, trochę przypomina mi zabawy z projektowaniem rodem z "Pattern magic". Polecam jeżeli jeszcze nie znasz książki, w co wątpię ;).
Bluzka fajna. ;) Na pierwszy rzut oka to też nie zajarzyłam, że te ryby to podszewka ;) Mózg musiał przeanalizować dane. Też jestem ciekawa, jak uzyskałaś taki efekt z przodu :)
Original idea! Makes a simple shirt very interesting. And I love the fish fabric! Google translates your posts in Dutch for me, but ofcourse not very good. It makes it seem like you write in a mysterious poetical language I can only half understand :)
Najbardziej podoba mi się zdjęcie na którym widać kolczyk, bransoletkę, bordową bluzkę i podgoloną fryzurę - zupełnie jak jakaś starosłowiańska wojowniczka ;-) PS: Masz u mnie wyróżnienie
mam jeszcze pytanie - czym farbujesz ubrania?polecasz jakąś konkretną firmę? kupowałam kiedyś farby w proszku, ubranie się namaczało a potem gotowało, ale często kolor wychodził blady i nierówny, a chciałabym zafarbować na czarny i zależy mi żeby ładnie to wyszło :)
Do "ray"- Co do farbowania są trzy sposoby- farbami w proszku w gotującej wodzie - fajne są do eksperymentów- węzełki, supełki itd., jak chcesz by wyszło równomiernie to musisz cały czas mieszać, a garnek musi być większy by był ciągły ruch wody, farbami do pralki - wychodzi bardzo fajnie, równo, ale kolor jest uzależniony od naturalnych składników w tkaninie, czyli im mniej sztuczniaków tym intensywniejszy kolor i ostatni sposób- farbami do malowania na ubraniach - tu już działąją zdolności artystyczne.
Ach uwielbiałam farbowanie rzeczy jako dziecko, przednia zabawa i denerwowanie babci, choc sama wyposażała mnie w farby do tkanin :) świetna bluzka! :)
Komentarze będące spamem (zaproszenia do udziału w konkursach, odwiedzenia bloga itd) zostaną usunięte. I gdy takiego napiszesz na pewno Cię nie odwiedzę!
Świetne buty. Lubię takie sandały. Kojarzą mi się z tymi z dawnych czasów :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Jesteś MISTRZ:)
OdpowiedzUsuńhaha, nieziemskie :D
OdpowiedzUsuńi po raz enty żałuję że wybrałam jasne (sandały), eh.
ooo :) i bez tych ryb o wiele lepiej!:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!:)
@Paaula: Ryby są na podszewce. Wewnątrz. Nie widać ich gdy noszę tę bluzkę. Czy naprawdę piszę tak niejasno i robię tak zamazane zdjęcia, że jest to nieczytelne?
OdpowiedzUsuńkońcowy efekt bardzo fajny, a ryby są genialne! :)
OdpowiedzUsuńNo ryby wygrywają moim zdaniem :D
OdpowiedzUsuńBluzka bardzo mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńZwłaszcza efekt jaki uzyskałaś z przodu :]
świetna bluzka! :)
OdpowiedzUsuńświetnie wyglądasz!
OdpowiedzUsuńAnio, a opiszesz na swoim blogu o szyciu, jak zrobić "takie coś"? Diabeł tkwi w szczegółach:)
pozdrawiam
Kolczyk ładny : D
OdpowiedzUsuńśliczna bransoletka
OdpowiedzUsuńBardzo fajny ten materiał w ryby, nawet gdyby był widoczny podczas chodzenia to nie zmniejszy uroku bluzki, wręcz przeciwnie. To wiązanie widziałam gdzieś wykorzystane w burdzie przy którejś z sukienek, trochę przypomina mi zabawy z projektowaniem rodem z "Pattern magic". Polecam jeżeli jeszcze nie znasz książki, w co wątpię ;).
OdpowiedzUsuńRyby są pomysłowe, ale dla mnie jakieś takie obślizgłe ;) Podoba mi się Twoja fryzura, czy raczej ta jej odsłona.
OdpowiedzUsuńBluzka fajna. ;) Na pierwszy rzut oka to też nie zajarzyłam, że te ryby to podszewka ;) Mózg musiał przeanalizować dane. Też jestem ciekawa, jak uzyskałaś taki efekt z przodu :)
OdpowiedzUsuńPełna profeska!!
OdpowiedzUsuńOriginal idea! Makes a simple shirt very interesting. And I love the fish fabric! Google translates your posts in Dutch for me, but ofcourse not very good. It makes it seem like you write in a mysterious poetical language I can only half understand :)
OdpowiedzUsuńPS Thanks for listing me in your blogroll!
Bardzo fajna! A ryby w środku wymiatają:D
OdpowiedzUsuńryby są fantastyczne!!! szkoda, że nie są na zewnątrz :)
OdpowiedzUsuńbluzka fajna, ale chyba najbardziej urzekł mnie kolczyk, też chcę taki!
OdpowiedzUsuńNajbardziej podoba mi się zdjęcie na którym widać kolczyk, bransoletkę, bordową bluzkę i podgoloną fryzurę - zupełnie jak jakaś starosłowiańska wojowniczka ;-)
OdpowiedzUsuńPS: Masz u mnie wyróżnienie
mam jeszcze pytanie - czym farbujesz ubrania?polecasz jakąś konkretną firmę? kupowałam kiedyś farby w proszku, ubranie się namaczało a potem gotowało, ale często kolor wychodził blady i nierówny, a chciałabym zafarbować na czarny i zależy mi żeby ładnie to wyszło :)
OdpowiedzUsuń@Ray: farbuję właśnie takimi farbami w proszku do gotowania. wychodzi różnie,c na przykład do tej bluzki użyłam czerwonej farby...
OdpowiedzUsuńDo "ray"- Co do farbowania są trzy sposoby- farbami w proszku w gotującej wodzie - fajne są do eksperymentów- węzełki, supełki itd., jak chcesz by wyszło równomiernie to musisz cały czas mieszać, a garnek musi być większy by był ciągły ruch wody, farbami do pralki - wychodzi bardzo fajnie, równo, ale kolor jest uzależniony od naturalnych składników w tkaninie, czyli im mniej sztuczniaków tym intensywniejszy kolor i ostatni sposób- farbami do malowania na ubraniach - tu już działąją zdolności artystyczne.
OdpowiedzUsuńNice top - this fish lining is almost too cute to hide on the inside.
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawa ta bluzeczka!
OdpowiedzUsuńxoxo
dolceedamara.blogspot.com
Te ry-bitwy to dwustronne, czy podszewka lux?
OdpowiedzUsuńI och,jesteś jedyną Polką, która widziała absolutnie fantastyczny love aestetics.
Ukłony!
Ach uwielbiałam farbowanie rzeczy jako dziecko, przednia zabawa i denerwowanie babci, choc sama wyposażała mnie w farby do tkanin :)
OdpowiedzUsuńświetna bluzka! :)
Świetna fryzura!
OdpowiedzUsuńdziękuję Anio i anonimowemu za odpowiedzi :)
OdpowiedzUsuńBluzka świetnie uszyta. Podziwiam za to szycie. Ale ten materiał w ryby jest po prostu super! Jeśli masz go więcej, to uszyj coś, by było go widać.
OdpowiedzUsuńvoilaola.blogspot.com