aniomatronika: Final? cutdown

poniedziałek, 26 września 2011

Final? cutdown

Najfajniejszą rzeczą w posiadaniu maszyny i korzystaniu z niej jest możliwość ciągłego przerabiania rzeczy które już mam. Nie noszę tuniki którą kiedyś uszyłam? Nic prostszego, mogę ją zmienić. I nosić. I nie napędzać konsumpc... no dobra już kończę, wiecie o co chodzi


7 komentarze:

  1. I się chwali. :) Mnie na razie nie stać na maszynę, a nikt nie planuje mi dać żadnej w spadku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam maszynę, ale nigdy na niej nic nie próbowałam. Być może czas chyba zacząć :) świetne włosy, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. no dokładnie maszyna to jest to ...fajnie wyszło :) ja narazie napędzam wymianę ubraniową i wymieniam na rzeczy w których mam nadzieję będę chodzić...

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. No nie no.. bylam w Twoim szarym giezle zakochana na tyle, ze sama probowalam podobne stworzyc - ale nie wyszlo :) Fajne skosne ciecie! pzdr

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądasz bosko, widzę makijaż i te włosy :D

    OdpowiedzUsuń

Komentarze będące spamem (zaproszenia do udziału w konkursach, odwiedzenia bloga itd) zostaną usunięte. I gdy takiego napiszesz na pewno Cię nie odwiedzę!