Najfajniejszą rzeczą w posiadaniu maszyny i korzystaniu z niej jest możliwość ciągłego przerabiania rzeczy które już mam. Nie noszę
tuniki którą kiedyś uszyłam? Nic prostszego, mogę ją zmienić. I nosić. I nie napędzać konsumpc... no dobra już kończę, wiecie o co chodzi

dodatki lubię
OdpowiedzUsuńI się chwali. :) Mnie na razie nie stać na maszynę, a nikt nie planuje mi dać żadnej w spadku.
OdpowiedzUsuńsuper wszystko wyszlo!!
OdpowiedzUsuńMam maszynę, ale nigdy na niej nic nie próbowałam. Być może czas chyba zacząć :) świetne włosy, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńno dokładnie maszyna to jest to ...fajnie wyszło :) ja narazie napędzam wymianę ubraniową i wymieniam na rzeczy w których mam nadzieję będę chodzić...
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
No nie no.. bylam w Twoim szarym giezle zakochana na tyle, ze sama probowalam podobne stworzyc - ale nie wyszlo :) Fajne skosne ciecie! pzdr
OdpowiedzUsuńWyglądasz bosko, widzę makijaż i te włosy :D
OdpowiedzUsuń