Czy myśleliście kiedyś o wpływie nudy na Wasze ubraniowe wybory? Czy to moja skłonność do noszenia ubrań do porzygu? Może niektórzy czytelnicy pamiętają Anio_zawsze_w_kolorowych_rajstopach. W którymś momencie, miałam ich tak dość, że nadal podchodzę do nich z dystansem. W zeszłym roku luźne, minimalistyczne tuniki i sukienki zupełnie mną zawładnęły (to słowo jakoś mi się nie podoba swoją drogą), w tym nadal mi się podobają ALE równocześnie czuję przesyt. Przyszedł czas na traktowane do tej pory po macoszemu spódnice, a co!



coat and shirt SH, skirt made by me!
W drodze są kolejne dwie, nie mogę przestać
Spódnica rządzi!
OdpowiedzUsuńpamiętają. ale teraz jest lepiej, szczególnie WŁOSY WŁOSY WŁOSY. jestem wielbicielką.
OdpowiedzUsuńpokraka
o tak spodnica ..superowa tak ja nosze jedno czesto a reszta leży i czeka nie wiem na co ale pracuje do jakiegos czasu i staram sie kombinować ...
OdpowiedzUsuńej przekonuję się i przekonuję do twoich włosów- z posta na post lubię je cosraz bardziej i uważam, że pasują do ciebie mocccno!
OdpowiedzUsuńJasne że pamiętają! Spódniczka jest świetna, za każdym razem jak wchodzę na Twojego bloga, mam sile postanowienie, że nauczę się szyć. Niestety, dość szybko mija:)
OdpowiedzUsuńsliczne kolorki!!!! zdjecia mi sie bardzo podobaja!!!
OdpowiedzUsuńoj, to szkoda, że się znudziły, bo chciałam Ci jedną zaproponować :)
OdpowiedzUsuń@Pokraka: Cieszę się!
OdpowiedzUsuń@Madziara: Też tak sądzę ;)!
@Nonsens: Nie tyle znudziły (nadal je noszę), co straciłam trochę entuzjazmu wobec nich
Boski zestaw taki żywy. :D Uwielbiam spódnice.!
OdpowiedzUsuńJ.
I was about say how awesome that skirt was- but you made it too? WOW! As always, perfect and amazing outfit. :D
OdpowiedzUsuń